Kurcze faktycznie pobiłam niechlubny rekord - 25 listopada będzie rok jak nie pisałam. I tylko Twój komentarz Kinga i powiadomienie o tym w mailu przypomniał mi o blogu hehe :)
E tam co będę wiek zmeniała ;) Nadal się czuję na 21 lat więc co tam że mam o cztery już więcej :)
Mieszkam teraz w Krakowie - powróciłam hehe :) Pracuję w salonie optycznym i wynajmuję pokój. W sumie oprócz tego to szczerze mówiąc u mnie bez zmian.
Mieszkałam dwa lata w okolicach Gdańska i miałyśmy się spotkać koleżanko i co? :)
Więcej napiszę wieczorem bo czas zbierać się odwiedzić cmentarz.
Pozdrawiam :)
Witam :)
Nie wiem jak tam u Was ale u mnie spadł dziś pierwszy śnieg! Co prawda znikł szybciej niż się pojawił ale jednak był. Ziimnoo przez to jak nie wiem więc siedziałam w pracy i niemalże z zimna się trzęsłam (bo oczywiście ogrzewanie jeszcze nie działa). Gdzie ty moje lato jesteś... :( No cóż teraz musi mi wystarczyć perspektywa lepienia bałwanów - na opalanie czas przyjdzie później.
Miałam wspaniały weekend :) Byłam na koncercie mojego ukochanego zespołu - co prawda musiałam jechać prawie na drugi koniec Polski haha ale WARTO było :) Wspaniale jest poskakać, śpiewać (fałszować :p ) na całego i piwko pić :)
A teraz czeka mnie nauka bo egzaminy już tuż tuż... Ale kolejna impreza już w sylwestra :D Hehe ja chyba nigdy nie spoważnieje ;)
Pozdrawiam!!!!!!!:D
Witam!!!
Jakie tam pół roku hehe obiecałam, że tym razem będe bardziej systematyczna :)
Zabiegana jestem więc i nie mam czasu żeby coś napisać - choć wydawac by się mogło że to chwilka. Praca, nauka - zapisałam się na angielski i włoski bo niestety u siebie na zajęciach języków nie mam.
Co do znajomości wakacyjnych to nie będe nic pisała - też chce być tajemnicza hehe :) Jak się w końcu w Gdańsku spotkamy to wtedy opowiem. W ostatni weekend listopada nie mam zajęć ale jeśli wtedy Kinga będziesz to mogę podjechać do Gdańska i jakieś piwko wypijemy ;)
Moje samopoczucie jest zmienne raz lepiej raz gorzej - ale to chyba normalne :) Ale brakuje mi słońca!! Eh wyjechałabym teraz na 2 tygodnie na jakąś egzotyczną, upalną wyspę. Słońce, plaża, drinki ze słomką i jakiś przystojniak donoszący kolejne ;) Jak to dobrze, że za marzenia nie karzą :)
Oprócz tego naprawdę u mnie nic nowego. Codziennoś. A że zbyt kolorowa nie jest to i nie ma co jej opisywać :)
Pozdrawiam :)
| Licznik odwiedzin | 200244 |
Hehe no nie powiedziałabym, że optymistka ze mnie ;) W sumie różnie z tym bywa aczkolwiek chyba nadal przeważa pesymizm niestety.
Jesienna pogoda w cale nie nastraja najlepiej - przynajmniej mnie :/ A tak poza tym hmm w sumie bez zmian - praca, praca a jak nie pracuję to nudzę się i tyle. Od czasu do czasu wybiorę się na piwko a że nikogo tu nie znam jeszcze (albo nadal) to muszę sama się nim raczyć - kurde nigdy nie pomyślałabym że dojdzie do tego że sama po pubach będe chodziła.
Mieszkając tu stanę się chyba "molem książkowym" czytam książkę za książką - dobrze, że chociaż to lubię ale repertuar tego co czytam jest mega zmixowany ;) Siedząc w pracy mam duużo czasu na pochłanianie książek. Niestety w pracy w części w której jest biurko sufit znajduje się dosyć nisko i chcąc czy nie zapominam czasem o tym i uderzam głową co nie jest miłe :/ Już mam kilka guzów a i głowa przez to boli mnie bardziej.
Jutro na szczęście mam wolne i wybieram się do Gdańska na zakupy :) i do kina chyba się przejdę bo mam ochotę obejrzeć "Bękarty wojny". Różne opinie czytałam na temat tego filmu więc stwierdziłam że najlepiej będzie jak przkonam się na "własnej skórze" :)
Pozdrawiam
I znowu długa przerwa, ale tak to już ze mną jest. Od dłuższego czasu chciałam coś napisać no ale... Jednak wreszcie się zmobilizowałam :) A powodem tego był fakt, że siły wyższe (czyt. wujek) wprowadził w mieszkaniu i w firmie jakieś blokady na internet i gg całkowicie usunął a gdy próbuję je instalować to jakieś błędy wyskaują :/ Więc w akcie desperacji grzebała, grzebałam i ha udało mi się połączyć z netem przez sieć bezprzewodową - gg jednak nie mam więc chwilowo Kinga nie będe mogła odpisywać. W obliczu całkowitego odcięcia od świata stwierdziłam że gdy udało mi się połączyć to muszę coś tu napisać bo pewno jak siła wyższa zorientuje się o tym mały obejśiu to i to zostanie zablokowane.
Paddy filmiki obejrzałam dzięki linkom które mi Kinga na gg przesłała bo z tymi tu nie mogłam sobie poradzić :) W sumie nie wiedziałam jak za nie się zabrać - ehh trochę techniki i Aga się gubi ;) Ale najważniejsze, że jednak obejrzałam - wyglądaliście ślicznie i jeszczę raz Wam gratuluję :D No właśnie napisz jak tam się czujesz teraz w roli męża?? :)
Kinga a co to za choroba o której napisałaś? Coś poważnego? Wiesz weekend imprezowy w Gdańsku nam nie ucieknie więc teraz się kuruj :)
Co do mnie to mieszkam teraz w okolicach Gdańska, pracuję w salonie optycznym. Mieszkam z ciocią, wujkiem i 9letnim kuzynem który wchodzi w pewien okres życia i pytań rodzicom nie zadaj bo pewno się wstydzi więc do mnie przychodzi. Czasem nie wiem co mam mu odpowiedzieć bo zadaje takie pytania że niemal jak to się mówi "szczęka mi opada". Ma starszych kolegów, którzy posługują się "specyficznym językiem" a on większości słów nie rozumie więc mnie pyta o ich znaczenie.
Dziwnie mi się tu mieszka bo z dużego Krakowa przenieść się do małej miejscowaści jest dziwnie :/ imprez brak, i jakoś tak nie widzę tu młodych ludzi - wszyscy pewno wyemigrowali do Trójmiasta więc i puby padły ;) Jak narazie znalazłam dwa puby ale oba o godz 21 zamykają!! Szok normalnie! Kino - przez dwa tygodnie puszczają w kółko jeden film i to o 20 więc jak chciałam się wybrać to wujek mi zabronił bo film się kończył ok 22 a wujek stwierdził, że o tak późnej porze sama się plątać nie będe po mieśćie. Kurde przecież ja w Krakowie czasem o 3 rano wracałam. Więc i do kina nie chodzę i do pubów. Po pracy wracam do mieszkania no i czytam książki.
Moja siostra wstąpiła do Zakonu. Jak mnie o tym poinfomowała to myślałam że żartuje. Najgorsze że przez pierwszy rok kontakt z nią będzie bardzo ograniczony. Lisy można od czasu do czasu można będzie pisać a odwiedzać bardzo sporadycznie i za wcześnieszym uzgodnienim tego z jakąś siostrą która tam kieruje tym wszystkim. Ten zakon jest gdzieś pod Warszawą więc śmieję się, że przecież jak tam przyjadę to będą musiały mnie przyjąć bo powiem że kawał drogi przejechalam i nie zamierzema się "odbić" od bramy ;)
Hmm no i nie wiem co jeszcze mam napisać. Jak narazie nic mi do głowy nie przychodzi więc kończę.
Pozdrawiam Was :)
piątek, 18 maja 2012
Licznik odwiedzin: 223 158 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Mam 21 lat (teraz już 22 ;) ), jestem z Krakowa. Moje życie jest wielkim pasmem niepowodzeń :(
To będzie mój pamiętnik do którego wrzucę co mi na sercu leży.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: